niedziela, 4 października 2015

Apetiblock czyli smaczne cukierki z apteki za 16 zł + dlaczego nie polecam bazy z Tiftona?

Dziś powiem wam o tym jak chcąc zrzucić trochę zbędnych kilogramów poprzez zmniejszenie apetytu kupiłam przepyszne ( fakt faktem ) cukierki ...
Tak wygląda opakowanie produktu, który ma pomóc zmniejszyć apetyt, uczucie głodu oraz chęć podjadania co dla mnie od jakiegoś roku jest straszną zmorą
 ( w ciągu roku przytyłam 10 kilo bo ciągle mam ochotę jeść wszystko, a najbardziej słodycze :(
A wracając do apetiblock - brałam je przez ok. 3 tygodnie dziennie 2-3 tabletki.
Powinno nastąpić zmniejszenie uczucia głodu i chęci podjadania.
Nic takiego nie zaobserwowałam, bo jak miałam ochotę na coś słodkiego to słodka w smaku tabletka tylko zaostrzała ochotę na jakieś pyszności. Przez jakieś 3 tygodnie jadłam sobie cukierki
bo w smaku są rewelacyjne - wiśniowe i fajnie musują, ale to na tyle 
z pozytywów na temat tego wspaniałego " suplementu diety ".
Jestem rozczarowana bo za te niby tylko 16 zł miałabym chociażby jakąś ładną szminkę :(
albo cokolwiek innego co by mi przynajmniej służyło. 
Jak dla mnie straszny kit i jestem zawiedziona,  bo wierzyłam, że da chociaż minimalny efekt
najbardziej zależało mi na zniwelowaniu chęci podjadania.
A wy? Miałyście do czynienia z apetiblockiem? Co o nim sądzicie?
Może znacie jakiś podobny produkt, który daje jakiś efekt?
Ostatnio słyszałam o hipnozie na odchudzanie i chyba zainteresuję się tym tematem głębiej
( chodzi o wpływ na psychikę żeby zmienić nastawienie... CO? XD
nie wiem jak to sprecyzować nie znam się na hipnozie i akurat ona mnie jakoś nigdy nie fascynowała, ale czytałam dużo opinii, że działa więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że zaryzykuję).
I od razu mówie, że jak mi zaraz napiszecie, że tu potrzebna silna wola i motywacja to zgodzę się z wami natomiast we mnie ciężko o silną wolę i motywację. Bo te 60 kilo to niby nie tak dużo,
przecież dalej noszę ciuchy w rozmiarze S/M i niby wszystko jest okej, ale boje się że na tym się nie skończy... Dlatego właśnie myślę o tej hipnozie, może to będzie jakoś miało wpływ na mój mózdżek ponieważ ja wyznaję zasadę, że wszystkie ograniczenia są w naszym umyśle,
jednak nie zawsze jest łatwo się ich pozbyć, zresztą chyba każdy ma jakiś problem,
którego da się pozbyć tylko nie wiadomo jak... ;)

6 komentarzy:

  1. Nigdy nie brałam żadnych suplementów diety, nawet jak się odchudzam. To jest dla mnie coś jak test silnej woli :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę ja jej absolutnie nie posiadam ;_;

      Usuń
  2. Również byłam strasznym łakomczuchem - przed zjadaniem ogromnej porcji słodyczy uchroniły mnie tabletki z zieloną herbatą, faktycznie zmniejszyły mój apetyt a odpowiednio dobrane zestawy ćwiczeń pomogły mi zrzucić kilka zbędnych kilogramów.:)

    Pozdrawiam!
    www.cosnatics.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nazywają się te tabletki i gdzie je można dostać? :D

      Usuń
  3. mi podczas odchudzania kiedyś bardzo pomogł bllonnik z CLA Biogarden.. apetyt miałam o wiele mniejszy...evelciovelove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się chyba w końcu zwyczajnie przejdę do dietetyka bo popróbować te różności można ale czy dadzą efekt czy nie to jest już inna bajka :D

      Usuń