poniedziałek, 21 marca 2016

Pierre Rene Skin Balance Cover - mój ukochany podkład

Podkładu zaczęłam używać bardzo wcześnie bo mając jakieś 14 lat, na początku było to sporadyczne
gdyż w gimnazjum miałam ładną cerę, o wiele lepszą niż teraz, potem zaczęły się pojawiać mocne zaczerwienienia i trądzik więc przez moje ręce przewinęło się sporo fluidów.
Długo szukałam idealnego, który będzie jasny, mocno kryjący i trwały ...
W końcu znalazłam... przed wami Pierre Rene Skin Balance Cover. 



Kosztuje ok. 30 zł za 30 ml podkładu w szklanym opakowaniu z pompką
za co ogromny plus bo Revlon Colorstay doprowadzał mnie brakiem pompki do szału.
Ubóstwiam go za krycie, które jest naprawdę porządne, a nawet po nałożeniu dwóch warstw i utrwaleniu solidną ilością pudru nie daje efektu sztuczności.
Jest trwały, waży mi się lekko koło nosa, ale to mi robi niestety każdy podkład 
na szczęście w przypadku tego nie dzieje się to szybko, dopiero po kilku godzinach i nie rzuca sie w oczy więc i tak jestem bardzo zadowolona. Kolor nr. 20 jest bardzo jasny i bardzo żółty, czego trochę się z początku obawiałam jednak na szczęście bardzo ładnie dopasowywuje się do mojej cery,
która ma w sobie mieszane tony ( dlatego wcześniej używałam Revlona 110, który był mocno różowy, dla mnie był nawet dobry, mógłby odrobinę wpadać bardziej w żółć i byłoby idealnie ).
Na zdjęciu pokazuję jak prezentuje się nie roztarty na skórze
( dlaczego go nie roztarłam do zdjęcia to nie wiem co mi przyszło do głowy, ale i tak
zdjęcie nie oddaje nigdy tego jak kosmetyk wygląda na żywo więc warto sprawdzić tester w drogerii)



Najbardziej lubię go nakładać pędzlem typu flat top, ale palcami czy gąbeczką też jest przyjemnie.
Konsystencja jest bardzo podobna do Revlona CS czyli ani nie bardzo wodnista ani nie mocno gęsta jak w przypadku Stay Matte z Rimmela. Taka idealna.
Makijaż robiony nim koło 7rano trzyma się spokojnie do 22 w bardzo dobrym stanie.
Nadaje się do każdego rodzaju cery ja mam mieszaną ( bardzo tłusta strefa T i mega suche policzki, pojawiają mi się nawet suche skórki, które Revlon CS czasami podkreślał na szczęście Skin Balance tego w ogóle nie robi ) i sprawdza się fantastycznie, dlatego zamierzam kupić jeszcze kilka odcieni żeby móc sobie je mieszać i używać na klientkach bo ten podkład jest tego warty.
Co ważne nie ciemnieje na buzi, można go mieszać z innymi fluidami
i też sobie wówczas doskonale radzi.
Na obecną chwilę z czystym sumieniem stwierdzam, że to mój idealny podkład,
za rozsądną cenę. Ja kupuję stacjonarnie w drogerii Pigment w Krakowie, wiem,
że marka Pierre Rene jest średnio dostępna(szafa marki jest w naturach,
które nie w każdych miejscach są ), ale na szczęście drogerie internetowe
go oferują więc spokojnie można sobie zamówić
( widziałam go nawet po jakieś 22 zł więc jeśli ktoś robi większe zakupy to można zaoszczędzić ).
Niektórym przeszkadza jego specyficzny zapach ( mnie on pachnie trochę jak cukier waniliowy albo proszek do pieczenia coś koło tego ), ale uważam, że zapach, który po chwili wywietrzeje można przecierpieć, ja go nawet polubiłam. Dobry podkład za małe pieniądze.

Znacie ten podkład? Jakie podkłady są waszymi ulubieńcami? Piszcie w komentarzach!

27 komentarzy:

  1. Ja zapachu kiedyś nie znosiłam, ale teraz mam wrażenie, że po zmianie opakowania nie jest już taki intensywny. Widzę, że lubimy te same podkłady i też czasem mam problem z podkładem w okolicach nosa. Nie wiem do końca od czego to zależy. Czasem wszystko wygląda perfekcyjnie, a w innym dniu jest tragedia. Muszę znaleźć przyczynę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie trochę mniej robi się takie coś koło noska jak w ogóle nie dam kremu tam :/ być może to przez to, że w tym miejscu skóra jest bardzo tłusta :)

      Usuń
  2. Nigdy nie używałam tego podkładu, ale chyba się skusze bo od dosyć dawna szukam jakiegoś dobrego podkładu chociaż nie mam bardzo problematycznej skóry. Zaraz zajrzę w Internecie gdzie można zamówić i czy wysyłają do Londynu chętnie przetestuje ;)

    kasia-kate1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś na pewno będą mieć międzynarodową wysyłkę :D

      Usuń
  3. no mi sie juz jego kolor podoba
    i oby skory nie podrażniał czy coś
    http://happinessismytarget.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie podrażnia, ja mam bardzo wrażliwą i nieraz po podkładach niektórych mnie piekło, swędzialo i w ogóle było coś nie tak, po tym nic mi się nie dzieje :)

      Usuń
  4. Bardzo lubię ten podkład :)
    Ale mieszam ze sobą 20 i 21

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem bardzo blada, więc 20 jest super. Nawet mogłaby być odrobinkę jasniejsza :D

      Usuń
  5. Cały czas czaje się na niego w naturze i ciągle brakuje mojego odcienia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj w innych drogeriach stacjonarnie albo przez internet :D

      Usuń
  6. Cały czas czaje się na niego w naturze i ciągle brakuje mojego odcienia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A którego używasz? Pewnie 21 bo on jest popularniejszy. Poszukaj w internetowej drogerii :D

      Usuń
  7. Dla mnie ten podkład to bubel ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to już jest u jednego dany kosmetyk to hit u innego w ogóle się nie sprawdza :)

      Usuń
  8. Lubię ten podkład, a moim ulubieńcem jest podkład wodoodporny z MAP :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam, też lubię ale cena odstrasza trochę.

      Usuń
  9. mam go i jestem zadowolona, ale nie jest moim absolutnym ulubieńcem, znaczy mi wszystko, i to mnie frustruje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nic nie podkreśla i nie zaznacza, w połączeniu z dobrym kamuflarzem buzia wygląda idealnie :) uzywam go najczęściej na krem bio aloes z Ziaji.

      Usuń
  10. Dużo dobrego słyszałam o tym podkładzie. Chyba w końcu się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie bardzo chwalę, jest niedrogi więc warto spróbować : D

      Usuń
  11. Nie miałam, ale mam juz swoich ulubieńców wśród podkładów i raczej nie szukam niczego nowego. Przynajmniej chwilowo ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oglądałam, testowałam i... dla mnie ten odcień jest zbyt ciemny i różowy, wcale nie lekko, baaaaaaardzo się to wyróżniało, masakra. Muszę niestety kontynuować poszukiwania perfekcyjnego podkładu, ale fajnie że chociaż Ty znalazłaś swój ideał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skin Balance 20 chyba w ogóle nie ma różowych tonów, mnie przywodzi na myśl kolorem pastę jajeczną :P może sprawdzałaś numerek 21? On jest ciemniejszy i mocno różowy.

      Usuń
  13. Ciągle mnie kusi i słyszę o nim wiele dobrego! Muszę w końcu wypróbować! ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zakochałam się w tym podkładzie od pierwszego wejrzenia - dosłownie! Używam go od niedawna ale sprawdza się świetnie, najlepiej spośród wszystkich podkładów które do tej pory używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zakochałam się w tym podkładzie od pierwszego wejrzenia - dosłownie! Używam go od niedawna ale sprawdza się świetnie, najlepiej spośród wszystkich podkładów które do tej pory używałam :)

    OdpowiedzUsuń