niedziela, 21 lutego 2016

Drobne zmiany w mojej pielęgnacji włosów...


Jakieś 2 miesiące temu postanowiłam poprawić swoją pielęgnacje włosów,
żeby były ładne, zdrowe i szybko rosły gdyż rok temu obcięłam je i chociaż efekt był fajny
dosyć szybko tego pożałowałam.
Poczytałam opinie na blogach i wizażu i zdecydowałam, że te 3 produkty spełnią moje wymagania.
Niestety nie wpadłam na to, żeby zrobić zdjęcia przed i po, ale zaraz wam opiszę jak wygląda poprawa, który produkt mnie najbardziej zadowala.



Tangle Teezer to szczotka, która mnie rozczarowała.
Nie wiem skąd tyle pochlebstw w internecie, skoro nie spełnia tego co napisał producent.
Wyrywa włosy może mniej niż zwykła szczotka, ale w dalszym ciągu je wyrywa
a na dodatek moje włosy, które nigdy się nie elektryzują po jej użyciu robią to o wiele częściej.
Gdyby to była tylko moja opinia uznałabym, że mam jakiś felerny egzemplarz, 
ale wszystkie moje koleżanki, które jej używają mają na jej temat takie samo zdanie.
Dobrze rozczesuje włosy ale obiecywanego szału niestety nie robi.
Kolejny minus to fakt, że nie ma rączki przez co często mi po prostu
wypada z rąk kiedy się czeszę więc jest niezbyt wygodna.
W mojej opinii nie jest warta więcej niż 15 zł niestety kosztuje 30-40 zł...



Jedwab w płynie czyli serum na końcówki od Green Pharmacy jest hitem.
Moje dotychczas suche i porozdwajane końcówki po wsmarowaniu produktu
są milutkie, mięciutkie, lśniące a nawet mniej się rozdwajają.
Cena produktu to ok. 12 zł, ja kupowałam na promocji za chyba 6 zł.
Na dodatek kosmetyk bardzo ładnie i delikatnie pachnie i bardzo jest wydajny.
Jedyny minus to opakowanie, które sprzyja rozlewaniu się produktu w transporcie.




O wcierce Jantar na porost włosów naczytałam i nasłuchałam się tyle, że w końcu musiałam się na nią zdecydować. Stosuję ją codziennie przez 3 tygodnie, potem przerwa na kilka dni i wznawiam kurację. Używam na umyte, wilgotne włosy, których na szczęście nie przetłuszcza.
Nie zauważyłam wysypu babyhair ale moje włosy rosną po niej szybciej,
ładnie się błyszczą na całej długości, i mniej wypadają a nawet są mocniejsze.
Koszt wcierki to 10-15 zł zależy od sklepu. Produkt moim zdaniem bardzo wydajny.

Po wprowadzeniu tych drobnych zmian w pielęgnacji moich włosów zauważyłam sporą ich poprawę.
Szybciej rosną, mniej wypadają, ładnie się błyszczą a końcówki nie rozdwajają się aż tak jak kiedyś w dodatku są o wiele bardziej miękkie.
Myślę, że od czasu do czasu warto coś ulepszyć i wypróbować nowe produkty.


A wy znacie te kosmetyki?
Macie swoje ulubione produkty do pielęgnacji waszych włosów? 

Zapraszam do obserwowania mojego bloga oraz kliknięć lubie to na mojej >stronie na facebooku<.

17 komentarzy:

  1. Jantaru używam na codzień, ostatnio na moim blogu pojawił się o nim wpis jamaicantrip97.blogspot.com więc zapraszam. Drugiego produktu nie znam, ale co do szczotki mam takie samo zdanie. Całe szczęście że nie skusiłam się na jej kupno. Swoją ulubioną szczotkę upolowałam w Krakowie za ok 15 zł. Zwykła drewniana z metalowymi igiełkami bez żadnych kuleczek na końcu. Nie elektryzuje, nie targa, nie wyrywa włosów, igiełki nie wypadają jak w innych tego typu moich szczotkach i jestem zadowolona, że specjalnie po nią z rynku wracałam się na Kazimierz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra szczotka jest tego warta :D tangle teezer to bubel i tyle.

      Usuń
  2. Ciekawy wpis, dlatego rozejrzę się za tą odżywką bo jeszcze nigdy jej nie używałam,, a po przeczytaniu Twojego wpisu chcę spróbować 😊

    Zapraszam do mnie 😊
    www.stoposzustom.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię zachęciłam do spróbowania czegoś nowego :D

      Usuń
  3. Tangle Teezer - muszę w końcu kupić :)

    Na moim blogu są już wyniki rozdania!
    designchanel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam w poście - nie warto...

      Usuń
  4. TT to również dla mnie nie wypał, serum z GP lubię a wcierkę teraz stosuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę kupić wcierkę bo jeszcze jej nie miałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie ją wypróbuj jest niezła :D

      Usuń
  6. To ciekawe, ze u mnie TT sprawdził się idealnie. Nie wyrywa mi włosów, nie elektryzuje... a na dodatek włosy rosną mi szybciej i są mocniejsze, bo masuje skórę głowy. Ale tak to jest, że każde włosy są inne i reagują inaczej. U mnie nie sprawdziły się za to gumki invisi bobble. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te gumki też sie u mnie nie sprawdzają :/

      Usuń
  7. Ja właśnie używam Tangle Teezer od hmm pol roku. I faktycznie elektryzuje mi włosy dość mocno sądziłam , że przez pore roku. Póki co bardzo polecam szczotki z drewnianymi ząbkami. Ciekawy blog. Pozdrawiam i zapraszam do siebie.
    strzalwforresta.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie myślę o szczotce z drewnianymi ząbkami :D

      Usuń
  8. hmmm co to T.teezera to albo się tą szczotkę kocha albo nienawidzi. ja pokochałam, bo akurat ma moich włosach dobrze się sprawuje. Jednak wydaje mi się, że np. z kręconymi włosami nie da sobie rady.
    ~ Moje www

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest powiem Ci szczerze, bo u mojej koleżanki, która ma gęstę, lekko kręcone włosy to ta szczotka wylądowała po kilku tygodniach używania w koszu :/ u mnie na szczęście nie ma tragedii, ale zachwycona nie jestem.

      Usuń
  9. Szczota super! Moje dzieciaki ją uwielbiają. Odżywkę Jantar znam - moja Mama jej używa i jest bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń